Saturday, June 04, 2016

BUONGIORNO ITALIA!

Cześć wszystkim!

Po dość długiej przerwie wracam do Was z ogromną ilością energii! Dzisiaj, jak obiecałam na grupie TEAM LOONY na Facebooku (dołącz do niej!), przygotowałam dla Was relację z mojego pobytu we Włoszech. Do dzieła!

21 maja nastąpił wyczekiwany przeze mnie dzień wyjazdu. Nigdy nie miałam jeszcze okazji być we Włoszech! Z myślą, że spełnię swoje marzenia, wsiadłam do autokaru (który spóźnił się dwie i pół godziny) i poddałam się trzynastogodzinnej podróży.

WENECJA

Tego miejsca wyczekiwałam najbardziej. Pamiętam, jak w wieku jedenastu lat czytałam "Magiczne Drzewo", gdzie była mowa o Wenecji, która mnie oczarowała. Zwiedzanie jej, podziwianie gondoli płynących po kanałach było dla mnie ogromną przyjemnością. Nigdy nie sądziłam, że zdarzy się okazja, abym mogła odwiedzić to miasto.














ASYŻ

Z przykrością muszę stwierdzić, że stąd mam naprawdę mało zdjęć, ponieważ wewnątrz świątyń, które głównie zwiedzaliśmy, zabronione było ich wykonywanie. Asyż zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Jest to miasto, z którego pochodził święty Franciszek oraz święta Klara. Miałam możliwość zobaczenia ich kościołów. Niestety, na początku zwiedzania złapał nas deszcz. Z czasem przerodził się w burzę, jednak było warto to wytrzymać.







RZYM

Kolejne miasto, na które wyczekiwałam. Uwielbiałam czytać o Rzymie, o jego historii, aż wreszcie mogę to wszystko zobaczyć na własne oczy! Koloseum, Forum Romanum, Bazylika św. Piotra, Pawła, Watykan (z którego niestety zdjęcia nie wyszły na tyle dobre, by je umieszczać).









Odwiedziłam również Monte Cassino i Florencję. Bardzo żałuję, że nie mam stamtąd zdjęć (szczególnie z cmentarza polskiego pod Monte Cassino, bo naprawdę robi wrażenie), lecz spowodowane to było problemami z aparatem. A wolę, by zdjęcia były dobrej jakości, niż wykonane byle jak, telefonem.

Jak już wspomniałam, Monte Cassino wywarło na mnie ogromne wrażenie. Patrząc na to, ilu ludzi zginęło, abyśmy mogli żyć, łza kręci się w oku i napadają wyrzuty sumienia. "Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie".
Do Florencji jechaliśmy pociągiem. Tam czekały na nas świątynie oraz historia Michała Anioła. Był to już ostatni dzień. Nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak na przykład Wenecja, jednak miasto podobało mi się mimo tego, że jego zwiedzanie zafundowało nam dużo wysiłku.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z wycieczki. Spełniłam swoje marzenia i odwiedziłam nowe miejsca, a przy tym poznałam historię. Udało mi się nawet zobaczyć papieża!
Mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła wrócić do Włoch!

9 comments:

  1. Ale śliczne zdjęcia! Zazdroszczę, że tyle podróżujesz! Mam nadzieję, że mi też się kiedyś uda... :) ♥

    http://spectrumxshadow.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Śliczne zdjęcia ❤️ Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się pojechać do Włoch :*

    ReplyDelete
  3. Pięknie wykonane zdjęcia! Miałam okazję być w tamtych miejscach i naprawdę miło wspominam pobyt w tamtych stronach ^^ Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. O jeej jak tam pięknie! <3
    Zazdroszczę Ci, że tak dużo podróżujesz!
    Wspaniałe zdjęcia!
    Mój blog - klik ♥

    ReplyDelete
  5. Ah jak ja marze o odiwedzeniu tych miejsc.... mam nadzieje ze kiedys je odwiedze, a zdjecia sa wprost przecudne :)

    http://wiktooria-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Byłam w Wenecji <3

    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Wyjazd musiał być świetny! Sama chętnie pojechałabym do Włoch :)
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  8. Uwielbiam Włochy, to jeden z moich ulubionych wakacyjnych kierunków.
    Piękne zdjęcia!:)

    ReplyDelete